Makijaż -porady

 

Zgrany  duet:  podkład  i  puder


Trudno bez nich wyobrazić sobie nasz codzienny makijaż. Ale te kosmetyki potrafią więcej, niż nadać skórze ładny koloryt. Odpowiednio dobrane, także ją nawilżą, odżywią, a nawet zatuszują zmarszczki.

 

"Moja skóra zaraz po nałożeniu podkładu i pudru zaczyna się świecić. Często muszę poprawiać makijaż".

Oznacza to, że twoja cera jest tłusta lub mieszana. Wybierz więc podkład beztłuszczowy, o lekkiej pudrowej konsystencji. Taki kosmetyk dobrze się rozprowadza. To jednak nie jedyna jego zaleta. Przede wszystkim wchłania nadmiar sebum i matuje skórę na kilka godzin. Nie będziesz więc musiała tak często jej pudrować. Takie podkłady mają też właściwości wygładzające; to ważne, bo skóra przetłuszczająca się ma często jakieś niedoskonałości do zatuszowania. Po rozprowadzeniu podkładu warto jeszcze skórę przypudrować. Będzie wtedy wyglądała aksamitnie gładko. Dla cery mieszanej i tłustej najlepszy jest puder w kompakcie, bardzo lekki, który nie blokuje porów. Można nanosić go pędzlem lub dołączoną do kosmetyku gąbeczką. Czoło, nos i brodę najlepiej byłoby przypudrować kilkakrotnie.

 

 

"Na przesuszonej, łuszczącej się skórze nie chce trzymać się żaden podkład".

Taka skóra nawet do makijażu potrzebuje kosmetyku o konsystencji kremu. Inne będą ją jeszcze bardziej wysuszać, powodować też, że zacznie brzydko się łuszczyć. Dlatego warto poszukać podkładu o bogatym składzie. Powinien zawierać substancje nawilżające, zmiękczające oraz lekko natłuszczające. Mogą to być olejki roślinne, witaminy czy np. wyciąg z perły. Po nałożeniu takiego podkładu trzeba jeszcze twarz przypudrować. To nieprawda, że ten zabieg wysusza skórę. Masz do wyboru pudry sypkie lub w kamieniu, zawierające składniki odżywcze. Najlepiej nanosić je bardzo delikatnie szerokim pędzlem.

"Na policzkach mam dużo rozszerzonych naczynek. Szukam podkładu, który by je ukrył i nadał skórze ładny koloryt".

Gdy cera jest zaczerwieniona, sprawdzą się podkłady o silniejszych właściwościach kryjących. Nowością są kosmetyki, które dopasowują się do odcienia skóry (np. podkład Privi) i nadają jej ładny, naturalny koloryt. Podkład dla skóry naczynkowej powinien mieć też działanie pielęgnacyjne. Musi ją przede wszystkim nawilżać, odżywiać, chronić przed niską temperaturą i słońcem (dlatego powinny zawierać filtry UV!). Tam, gdzie zmiany naczyniowe są największe, można nałożyć go nieco grubszą warstwą. "Pajączki" można zatuszować także dzięki pudrom kompaktowym nanoszonym zwilżoną gąbeczką. Na koniec najlepiej przypudrować twarz lekkim pudrem sypkim.

"Nie lubię się mocno malować. Chciałabym, by twarz wyglądała naturalnie, a nie jak maska".

Makijaż, którego praktycznie nie widać, jest bardzo modny. Mogą sobie jednak na niego pozwolić tylko panie z ładną, zadbaną cerę. Takie, które nie mają nic do zamaskowania, a marzą o skórze wyglądającej świeżo i naturalnie. Ich oczekiwania spełnią podkłady o lekkiej konsystencji, niemające silnych właściwości kryjących. Nie obciążają one skóry, w związku z tym długo się na niej utrzymują, bez konieczności poprawiania makijażu w ciągu dnia. Takie podkłady wystarczy rozprowadzać na twarzy cieniutką warstwą. Kropką nad i może być delikatny puder transparentny w kamieniu. Nie daje on wprawdzie koloru, ale delikanie wygładza skórę. Nanosi się go miękkim, szerokim pędzlem.

"Na mojej twarzy widoczne są już wyraźne zmarszczki. Potrzebuje ona podkładu i pudru, które będą je tuszowały, a nie eksponowały".

Skóra dojrzała potrzebuje kosmetyków przeznaczonych tylko dla niej. Specjalnie, by zaspokoić jej potrzeby, wymyślono podkłady wygładzające, często nazywane liftingującymi. Mają one za zadanie ukryć drobne zmarszczki, zatuszować nierówności skóry oraz poprawić jej sprężystość. W ich składzie często występują: retinol, witamina E, substancje nawilżające oraz inne składniki działające regenerująco (np. koenzym Q10 czy R). Dzięki temu cera jest gładka, promienna i wygląda zdecydowanie młodziej. Ten efekt może jeszcze spotęgować odpowiedni puder, np. w kuleczkach. Rozświetla on skórę, a substancje rozpraszające światło optycznie spłycają zmarszczki.

Jak modelować twarz

To wcale nie takie trudne. Trzeba tylko pamiętać o jednej zasadzie: to, co chcemy ukryć - przyciemniamy, to, co podkreślić - rozjaśniamy.