Twarz

Szyja bez metryki


Mogą się nią pochwalić te kobiety, które nie zapominają o jej pielęgnacji. Dzięki temu, że stosują odpowiednie kosmetyki i nie żałują czasu na domowe zabiegi, szyja nie zdradza ich wieku, ale wręcz odejmuje lat.

 

 

 

Naskórek szyi jest cieńszy i delikatniejszy niż twarzy. Ma też mniej gruczołów łojowych, które zapewniają mu prawidłowe natłuszczenie i chronią przed wysychaniem. Dlatego właśnie na szyi najszybciej widać ślady upływającego czasu. Jeśli jednak będziemy pamiętały, by nie kończyć codziennych zabiegów pielęgnacyjnych na brodzie, oszukamy naturę i zapewnimy skórze młody wygląd.

 

 

 

 

Kremowa inwestycja

Systematyczne wklepywanie odpowiednio dobranego kremu to podstawa sukcesu. Im wcześniej zaczniemy dbać o szyję, tym dłużej będziemy mogły z dumą ją pokazywać. Warto zacząć już po 20. roku życia. Wtedy naskórek potrzebuje nawilżenia i ochrony, dobre będą więc lekkie kremy, których używamy do pielęgnacji twarzy (te stosowane na dzień powinny mieć filtry przeciwsłoneczne, by chronić skóręprzed promieniowaniem UV, zwłaszcza wiosną i latem). Im jesteśmy starsze, tym potrzeby skóry są większe. Oprócz nawilżenia zaczyna się domagać regeneracji. Jednak kremy do twarzy, po które sięgamy po trzydziestce, są nieodpowiednie dla delikatnego naskórka na szyi. Te przeznaczone do cer suchych okazują się zbyt ciężkie, a do mieszanych i tłustych - niedostatecznie go nawilżają. Jest jeszcze drugi powód, dla którego powinnyśmy sięgnąć po taki właśnie preparat. Otóż naskórek na szyi, z powodu braku gruczołów łojowych i ocierania się o ubranie, z czasem staje się coraz wrażliwszy. Na krem dobrze tolerowany przez grubszą i znacznie odporniejszą skórę twarzy może reagować podrażnieniem, zaczerwienieniem, a nawet wysypką.