Twarz

Nowoczesne kremy walczą ze zmarszczkami


W laboratoriach powstają coraz doskonalsze kosmetyki. Potrafią rozpoznać powód pojawiających się na skórze bruzd i uchronić twarz przed śladami upływającego czasu.

 

Szkodliwe działanie słońca zablokują kremy z filtrami

Ochrona przed słońcem przez wiele z nas nadal jest lekceważona. Tymczasem promienie słoneczne, zwłaszcza UVA, mogą sprawić, że kobieta wygląda starzej nawet o 10 lat! Uszkadzają mechanizmy odnowy komórkowej i zaburzają prawidłowe wytwarzanie barwnika - melaniny. Na twarzy zaczynają się pojawiać drobne, coraz liczniejsze zmarszczki, przebarwienia i rozszerzone naczynka krwionośne. Cera staje się sucha i szorstka. Taki jest efekt tzw. fotostarzenia, czyli starzenia się skóry pod wpływem światła. Na szczęście łatwo mu zapobiec. Wystarczy codziennie przed wyjściem z domu smarować twarz kremem z filtrami UV. Warto o tym pamiętać. Okazuje się, że ochrona skóry rozpoczęta we wczesnej młodości spowolnia proces fotostarzenia nawet o 80 proc.

 

Na czas menopauzy kremy z fitohormonami

Podczas menopauzy gwałtownie spada poziom estrogenów w organizmie kobiety. Te żeńskie hormony płciowe nie tylko regulują nasz cykl miesięczny. Wpływają na jakość kości oraz wygląd skóry. Cera pozbawiona estrogenów starzeje się hormonalnie: traci gęstość, wiotczeje, naskórek staje się cieńszy, zaś zmarszczki zamieniają się w głębokie bruzdy. Ratunkiem dla skóry są wówczas kremy z dodatkiem fitohormonów, substancji roślinnych pozyskiwanych najczęściej z soi, winogron i czereśni. Działają one na skórę podobnie jak estrogeny. Dzięki nim wygląd cery znacznie się poprawia. Kremy z fitohormonami zaczynamy stosować ok. 50 roku życia, rano i wieczorem.

 

Starzenie skóry hamują kremy z witaminami i proteinami

U pań po 35 roku życia skóra stopniowo traci zdolność do odnowy. Staje się bardziej sucha, bo chroni ją coraz cieńsza warstwa hydrolipidowa, zapewniająca dobre nawilżenie. Traci sprężystość. Słabnie bowiem podtrzymująca skórę konstrukcja z kolagenu i elastyny. Rozpoczyna się tzw. chronostarzenie, związane z upływem czasu. Ale nawet w tym wypadku nie jesteśmy bezradne. Trzeba sięgnąć po kremy przywracające skórze zdolność do regeneracji, wzmacniające włókna kolagenu i elastyny. Odpowiednie będą produkty z witaminami A, C i E, proteinami, ceramidami, minerałami i z wyciągami roślinnymi, bogatymi w fitoflawony. Wklepujemy je wieczorem. Nocą skóra najszybciej się regeneruje.

Powstawanie zmarszczek mimicznych powstrzymują kremy z pseudobotuliną

Mięśnie twarzy pracują niemal bezustannie. Ich ruchy sprawiają, że skóra marszczy się i wygładza. Niestety, tylko do pewnego momentu. Z czasem traci zdolność do rozkurczania. Pojawiają się leciutkie zmarszczki mimiczne, które stopniowo zmieniają się w głębokie bruzdy. Proces ten określa się mianem miostarzenia. Sprzyjają mu też palenie papierosów i stres, napinające mięśnie twarzy. Z problemem tym poradzi sobie nowy typ kremów ze składnikami o działaniu zbliżonym do botuliny (botoks) np. z magnezem i adenozyną. Wygładzają i relaksują skórę, osłabiają jej skurcze. Kosmetyki te polecane są trzydziestolatkom, u których nie utrwaliły się jeszcze zmarszczki mimiczne, do stosowania na dzień.

Fotostarzenie - New Skin, krem z czystą witaminą C i systemem filtrów UVA/UVB, Nivea, BDF, 47 zł.

Chronostarzenie - Extremale, superaktywny krem 35+ na dzień i na noc, Dermika, 110 zł.

Hormonalne starzenie - Coherence Nuit, krem na dzień dla kobiet po 50 roku życia, Lierac, 230 zł.

Miostarzenie - Myokine, krem na dzień korygujący zmarszczki i rozkurczający skórę, Vichy, 98 zł.